Pakistan versus Anglia

Seria Testowa składająca się z Trzech pięciodniowych spotkań

Październik - listopad 2015, Emiraty Arabskie

Format Testowy jest klasyką krykieta i definiowany jest czasem gry, a nie ograniczoną liczbą miotanych serii, tak więc, aby wygrać Mecz Testowy, należy wykluczyć drużynę przeciwną dwa razy, tzn. zdobyć dwadzieścia wiketów w przeciągu pięciu dni. Biorąc pod uwagę, że każdego dnia zawodnicy spędzają na boisku minimum sześć godzin (sic!), jest to test - dosłownie i w przenośni.

Pakistan wygrał ten testowy trójmecz wynikiem 2-0. Seria odbyła się w Emiratach Arabskich, gdzie Pakistan rozgrywa wszystkie swoje spotkania na poziomie międzynarodowym. Pierwszy mecz zremisowany, dwa następne przegrane przez Anglię. Pakistan ewidetnie grał lepiej jako drużyna; bardziej zgrana, skromna, wytrzymała psychicznie. Anglia? Być może jeszcze nie ochłonęła po spektakularnej wygranej serii Ashes z Australią ubiegłego lata.

Pierwszy Test: remis. Pakistan poprawnie odgadł rzut monetą (ang. toss) i wybrał batting. Zdobywszy 523 punkty i tracąc 8 wiketow, postanowili zadeklarować i sami zaatakować. Anglia odpowiedziała podobnym dorobkiem tj. 598 punktów za 9 wiketow i także deklaracja. Tak wysokie wyniki to symptom bardzo przewidywalnego boiska. W drugim wejściu Pakistan zdobył tylko 173 punktów, nie zdołali też wykluczyć wszystkich zawodników Anglii w pozostałym czasie, którzy to wywalczyli 74 za 4. Pat.

Drugi Test: przegrana Anglii. Pakistan ponownie wygrał toss, konsekwetnie wybrał batting i w pierwszej połowie zdobył 378 punktów, tracąc wszystkie wikety. Anglia odpowiedziała 242 punktami. Druga część to już popis Pakistanu: 354 punkty i deklaracja po utracie 6 wiketa. Anglia była w stanie zdobyć 312 punktów w opowiedzi i tym samym przegrała mecz 178 punktami.

Trzeci Test: przegrana Anglii. Deja vu. Pakistan wygrał rzut monetą, wybrał batting i zdobył 234 punkty. Anglia zripostowała 306 punktami. Drugie rozdanie to pewne 355 punktów Pakistanu. Anglia natomiast, zamiast jeszcze zawalczyć, ustawiła się w typową dla siebie procesję. Straciła wszystkie wikety za tylko 156 punktów i tym samym przegrała mecz marginesem 127 punktów.

Przed Anglią parę dylematów do rozwiązania, które jednocześnie są powodem przegranej z Pakistanem. Primo: brak skutecznych spinnerów w ataku (tj. miotaczy, którzy podkręcają piłkę podczas wyrzucania jej z dłoni), secundo: pytanie kto powinien otwierać batting obok Alastaira Cooka. Ten ostatni jako jedyny zagrał solidnie. Dwa ekperymenty nie powiodły się: w ataku Adil Rashid zawiódł jako spinner, jeżeli chodzi o batting to Moeen Ali jako numer dwa też się nie sprawdził. Dodatkowo Ian Bell jako kluczowy trzeci w sekwencji nie był w stanie ratować zespołu w krytycznych sytuacjach. Konsekwetnie w dwóch meczach doszło do tzw. lawiny (ang. batting collapse), co definiuje się jako utratę pięciu wiketów za 50 punktów.

Anglia i Pakistan rozegrają jeszcze pięć spotkań w formacie ODI (ang. One Day International – mecz składający sie z 50 serii) oraz jeden mecz T20; potencjalne wygrane Anglii w tych formatach nie osłodzą jendak porażki w Testach. Następny przystanek Testowy dla Anglii to Republika Południowej Afryki. Cztery mecze - pierwszy zaczyna się 26 grudnia 2015.

Pytanie numer jeden to: kto wyjdzie na boisko obok Cooka? Być może będzie to Adam Lyth, lub też ktoś zupełnie nowy.


Jerzy 'Jurand' Suchodolski (WK)

jerzy.suchodolski@gmail.com