Noce i dnie

Blisko 140 lat po tym, jak w Adelaide odbył się pierwszy Mecz Testowy, to miasto ponownie stało się historycznym miejscem dla klasycznego formatu. 27 listopada 2015 Australia rozpoczęła Trzeci mecz w Serii versus Nowa Zelandia; nie o 11.00 jak tradycja nakazuje, ale o 13.00. Późniejszy start oznacza grę o zmierzchu do godziny 21.00, czyli tzw. day night match, co przekłada się na asystę sztucznego światła. Efekt uboczny: potrzebny inny rodzaj piłki. Została więc użyta różowa piłka, nad którą prace trwały od ponad sześciu lat. Przed meczem skromna ceremonia upamiętniająca  rocznicę śmierci Phillipa Hughesa.

Pierwsze rozdanie. Australia zmuszona do ataku. Nowa Zelandia zdobywa 202 sprinty i jeszcze późnym popołudniem Australia pojawiła się na bieżni kończąc dzień stanem 32 za 2. Następnego popołudnia Nowa Zelandia kontynuuje atak, eliminując Vogesa, braci Marsh, a nawet  kapitana Smitha. Zadziwiająco to Australijscy miotacze kontratakowali, zdobywając cenne punkty. Nie obyło się bez kontrowersji. Lyon sukcesywnie zamiatał (ang. sweep shot, przyklęknięcie na nodze zakrocznej oraz prostopadłe uderzenie na lewą stronę), ale piłka prawdopodobnie otarła się o kij, następnie odbiła od nogi i została wyłapana.  Nowa Zelandia się odwołała, ale Lyon pozostał na boisku, zdobywając 20 punktów.  Ostatni w centrum pojawił się Starc, mimo poważnej kontuzji prawej kostki. Jak już dokuśtykał do linii, tak Boult zaczął miotać Jorkery prosto w tę uszkodzoną stopę. Trafiając przynajmniej raz. Starc zdobył w odpowiedzi 24 punkty, w tym trzy czwórki i dwie szóstki. Australia zakończyła własną partię sumą 224.

Drugie wejście Nowej Zelandii. McCullum ponownie rozczarował, zszedł z boiska wywalczywszy 20 z 21 piłek. W tym wtórnym rozdaniu Starc nie miotał z uwagi na kontuzje. Hazlewood przejął całą odpowiedzialność ataku na siebie zdejmując 6 skalpów za 50 sprintów w 24.5 seriach. Nowa Zelandia ustąpiła pola z dorobkiem 208 punktów.

Kulminacyjne rozdanie. Warner tym razem zawalczył zdobywając 35, ale Smith znowu na pół gwizdka: 14. Na bieżni pojawili sie bracia Marsh: Shaun i, o dziewięć lat młodszy, Mitchell. Wydawało sie się, że razem będą maszerować po zwycięstwo oglądani przez dumnych rodziców. Pomaszerowali, owszem, ale do szatni - Mitchell za 28, a Shaun za 49. Ten ostatni skrajnie poirytowany, ponieważ był tak blisko półsetki.

Z pawilonu wyszedł Nevill i wszyscy spodziewali się, że to on właśnie wypracuje deficit potrzebny do ostatecznego wygrania meczu. Niestety został wyelimonowany przez duet Boulta i Watlinga. Stróż ironicznie eliminuje strażnika doskonałym przejęciem piłki na zapleczu. Ku ogólnemu zdziwieniu na pole wszedł nadal kulejący Starc, mimo faktu, że Hazlewood i Lyon mogli grać. Prawdopodobnie liczono na powtórkę z pierwszego wejścia tzn. kilka szybkich czwórek. Nic mniej prawdopodobnego jednak. Te ostatnie naście sprintów rodziło się jednak w bólach - szczególnie dla Starca - zwycięskie dwa zdobyto przebiegnięciem z battingu Siddlea. Australia wygrywa Test trzema wiketami i całą Serię wynikiem 2-0.


Jerzy 'Jurand' Suchodolski

Jerzy.Suchodolski@gmail.com