CEE Native 6s Cricket Cup: Składy i logistyka

Druga edycja CEE Native 6s Cricket Cup (Puchar Krykietowych Szóstek Autochtonów Europy Centralnej i Wschodniej) odbyła się w podwarszawskiej Zielonce Parceli – tutaj podziękowania dla Warsaw Cricket Club za udostępnienie pola krykietowego - w dniach 30-31 lipca 2016. Jest to autorski turniej WHCC, którego głównym założeniem jest umożliwienie rozgrywek zawodnikom, którzy systematycznie uczą się krykieta od podstaw w swoich rodzimych krajach naszego regionu. W tym roku na turnieju pojawiły się dwa zespoły z Estonii, jedna drużyna z Serbii, gospodarze wystawili dwie ekipy. W sumie dało to pięć zespołów. Turniej odbył się systemem „każdy z każdym”, gdzie dwa najlepsze zespoły weszły do finału.

W sumie podczas turnieju wystąpiło piętnsaścioro Polaków, z czterech różnych klubów krykietowych, podzielonych na dwa polskie zespoły: Poland North i Poland South. Składy wyglądały następująco – Poland North: Jakub Blażejczyk (kapitan, WHCC), Łukasz Araszewicz (WHCC), Krzysztof Bejgrowicz (Old Strikers Tczew CC), Robert Grzędowski (WHCC), Adam Krasiński (WHCC), Piotr Sochaj (wicekapitan, WHCC), Jerzy Suchodolski (wk, WHCC). Poland South: Paweł Godyń (kapitan, Kraków CC), Mateusz Chamuczyński (Buffalo Wrocław CC), Krzysztof Iwiński (wicekapitan, wk, WHCC), Stanisław Krasiński (WHCC), Olga Szmit (WHCC), Hubert Wawer (WHCC), Piotr Zając (WHCC), Adam Zieliński (WHCC).

Sześciu z siedmiu zawodników w zespole Poland North  to już ograni polscy krykieciści, którzy wielokrotnie pojawiali się na scenie międzynarodowej, tak na pierwszej edycji Native 6s Cricket Cup, jak i na wcześniejszym halowym turnieju w Wiedniu. Dla Bejgrowicza natomiast był to debiut. Poland South jako zespół w większości składał się z debiutantów. Jedynie Godyń i Iwiński to zawodnicy, którzy regularnie grają w turniejach. Debiut Szmit należy ocenić jako zalążek polskiej drużyny kobiet. Młodszy z braci Krasiński to początek kadry młodzików.

Organizacja dwudniowego turnieju krykietowego w którym udział wzięło pięć zespołów, co przełożyło się na jedenaście spotkań, to nielada wyzwania logistyczne. Należało rozważyć wszystko: od przygotowania pola, przez rekrutację sedziów na każdy mecz, do obstawy medycznej. WHCC stanęło na wysokości zadania skrupulatnie przygotowując każdy detal. W szczegolności należy docenić zorganizowanie tranportu dla gościnnych zespołów z centrum Warszawy do Zielonki Parceli.

Jedyną kwestią nad którą nie można było zapanować to pogoda. Podczas dwóch dni rozgrywek temperamentna matka natura wymusiła trzy pauzy swoimi kaprysami; pierwszego dnia po południu, i drugiego dnia tak rano, jak i po południu. Przetaczające się burze wstrzymały grę, ale żadne ze spotkań nie zostało odwołane.

Jerzy 'Jurand' Suchodolski

Jerzy.Suchodolski@gmail.com