Boxing Day

Święta Bożego Narodzenia to czas kiedy spotykamy swoje rodziny, dawno niewidzianych znajomych, ale też i tych, którzy są przy nas na codzień. Tylko w bardziej uroczystych okolicznościach. W Polsce najczęściej obok słowa "Święta" stawiamy słowo "Tradycja". I to właśnie przekornie o obcej tradycji słów kilka.

Popularny u nas drugi dzień świąt w krajach anglosaskich nazywany jest Boxing Day. Jedni mówią, że to przez tradycję wystawiania przed domy niezjedzonych potraw świątecznych dla ubogich, drudzy przyczyny szukają w fakcie tradycyjnego obdarowywania się prezentami. Niezależnie od tego, skąd pochodzi nazwa, ten dzień fanom sportu kojarzy się z jednym. Ich drużyna na pewno stanie w szranki i doda miły akcent na koniec świąt. Tradycyjnie w Anglii tego dnia rozgrywana jest kolejka piłkarskiej ligi angielskiej, w której spotykają się najczęściej lokalni rywale. Wszystko po to aby kibice chcący oglądać mecz na żywo nie musieli jechać daleko od domu - miejsca tak ważnego w Święta.

Nasze kroki skierujemy jednak na drugą stronę globu. Do Australii, gdzie Boxing Day to dzień, w którym rozpoczyna się tradycyjny już międzynarodowy mecz testowy. Są rzeczy mniej lub bardziej pewne. Nigdy nie wiemy, czy karp będzie bez ości, nie jesteśmy pewni, czy pod choinką nie znajdziemy rózgi, ale pewni możemy być jednego. Że w drugi dzień świąt krykietowy świat powitamy jeszcze przed wschodem słońca, gdyż różnica czasu nie rozpieszcza fanów australijskiego krykieta w Polsce.

W tym roku Kangurom przyjdzie zmierzyć się z Indiami Zachodnimi. Patrząc na to, jaką formę prezentuje drużyna z Karaibów, mecz zapowiada się dość jednostronnie. Nie zniechęcajcie się jednak - święta to czas cudów. Może obie drużyny zafundują nam wielkie krykietowe widowisko? A może to jest właśnie moment, żeby włączyć krykieta o poranku i wytłumaczyć o co w nim chodzi rodzinie? Może spodoba się on na tyle że najbliżsi podzielą waszą pasję i Boxing Day Test zawita do waszych domów w przyszłym roku?

PS Drogie rodziny! Nie denerwujcie się na nas, krykietowych szaleńców, że spędzimy noc i poranek przed telewizorem czy komputerem. Po prostu spróbujcie do nas dołączyć i zrozumieć naszą pasję. Krykiet to nasze życie, coś co pozwala nam być lepszymi ludźmi. Dlatego życzę wam jednej z dwóch rzeczy: wspólnej pasji albo wyrozumiałości i cierpliwości dla nas sportowych świrów. I życzę wam tego z całego krykietowego serca!

Szym