Australia vs Indie Zachodnie: 1. Test

Australia gości obecnie Indie Zachodnie (WI) na trójmeczową Serię Testową. Trwa właśnie drugie spotkanie, które jest niemalże kopią tego pierwszego, które odbyło się w Hobart 10 grudnia 2015.

Australia strategicznie pozwoliła gościom miotać, a sama przeszła do systematycznego kontrataku. Już w pierwszej sesji rzuciło się w oczy przedziwne nastawienie zespołu WI; apatycza gra w polu, bezzębne miotanie na i tak bezdusznej bieżni. Voges zdobył 100 jeszcze przed herbatą, S. Marsh odhaczył 50 zaraz po, a trochę później już 100, Voges natomiast 150. Doskonały australijski fechtunek oglądany przez zawodników WI nadętych jak pawie, którzy każdą piłkę z ulgą odprowadzali oczyma, zmuszając się jedynie do zatrzymania tych przelatujących tuż obok. Spółka Voges i S. Marsh zdobyła razem 300 sprintów i pierwszy dzień zakończył się stanem 438 za 3.

Następnego ranka WI wzieli w końcu przysługującą im już od kilku serii nową piłkę. Holder, kapitan, miotał pierwszą serię dnia. Cherry zaczęła odchylać się po odbiciu (ang. swing), ta dotychczasowo martwa jak padły koń bieżnia nagle zaczęła kopać baranki. Niestety wszystko wróciło do ‘normy’ w przeciągu kilku serii. Gra w polu nadal kompletnie amatorska, bez asekuracji i grania dla zespołu. Po zaledwie 32 minutach porannej sesji Voges zdobył 200, S. Marsh natomiast dobił do 150 już po 37 minutach. Mitchell wszedł za brata na 8 minut i wywalczył jeden sprint z 11 piłek. Australia zadeklarowała przy stanie 583-4, Voges pozostał niepokonany z dorobkiem 269. Drugi dzień skończył się bilansem 207-6 dla WI, które to nadal potrzebowały 376 sprintów do wyrównania delty.

Jedynym filarem zespołu gości okazał się Bravo, który zdobył 108 sprintów, zanim nie wyeliminował go Siddle. Reszta batsmanów WI była pomijalna, no może z wyjątkiem Gabriela, który wcale nie wszedł z powodu kontuzji. Dorobek WI na koniec ich zmiany to 233. Z uwagi na fakt, ze nadal brakowalo im 205 punktów do pierwotnego wyniku Australii kapitan Smith wymusił tzw. kontynuację (ang. follow on). Tym razem najdłużej wytrwał Brathwaite zdobywając 94 sprinty z 122 piłek. Bravo natomiast wrócił na bieżnię kwadrans po tym jak zszedł z boiska. Pattinson skrócił jego cierpienia, szybka piłka na zewnętrzny palik, a Bravo już sam popełnił seppuku czeskim cięciem (piłka po rykoszecie od wewnętrznej krawędzi uderza w zestaw). Brawo Pattinson, który zdjął 5 skalpów, oddając tylko 27, w zaledwie 8 seriach. W pewnym sensie także brawo Bravo. Gabriel ponownie nie pojawił sie na bieżni i cała ta agonia skończyła się wynikiem 148. WI przegrały różnicą wejścia i 212 sprintów. Mecz zakończyl się w trzy dni.

Krykiet Testowy w Indiach Zachonich dogorywa. Ci najlepsi zawodnicy sprzedali się T20 i nawet nie są dostępni do selekcji. Dodatkowo, problemy administracyjno-biurowo-organizacyjne przekładaja się atmosferę w drużynie i tym samym grę. Aż trudno uwierzyc, że federacja z takim tradycjami i pasją do krykieta nagle stała się kompletnie apatyczna. Przykład jak nieudolne, kłótliwe i krótkowzroczne zarządzanie niszczy potencjał sportowy.

Jerzy 'Jurand' Suchodolski

Jerzy.Suchodolski@gmail.com